Poglądy impresjonistów

autor: admin | 2 wrzesień 2008

Kto chce poznać moje pejzaże, musi mieć przynajmniej tyle cierpliwości, by poczekać aż [na obrazie] rozwieje się mgła.

Zrozumiałe jest też, dlaczego takie poglądy, a zwłaszcza realizacje, mogły budzić tyleż niechęci w zwolennikach akademickiego malarstwa, ile nadziei w młodych malarzach. Szukając bowiem punktów oparcia poza sztuką oficjalną, widzieli w Corocie człowieka wolnego od przesądów pracowni i malarza niezdolnego do jakichkolwiek artystycznych kompromisów. Corot znajdował się nie tylko poza wszelką walką, ale poza wszelkim systemem, wszelką teorią; słowa-hasła, słowa-manifesty, takie jak „romantyzm“, „realizm“, które rozpalały umysły, nie znajdowały żadnego oddźwięku w tym śpiewaku przyrody. Jego obrazy jednak, zaskakujące świeżością spojrzenia, nade wszystko zaś jakością malarską wywodzącą się (przy całym szacunku Corota do waloru, który zalecał pilnie studiować) z odczucia koloru w plenerze, czynią z tego malarza wytrwałego i oddanego sztuce bez granic, naturalnego sprzymierzeńca wszystkich, którzy nie zgadzali się na istniejący stan rzeczy. Podobnie jak ich naturalnymi sprzymierzeńcami byli inni entuzjaści przyrody, malarze ze szkoły barbizońskiej.

Paul de Saint-Victor, dość głośny w drugiej połowie XIX wieku pisarz i krytyk, określając swój stosunek do malarstwa oświadczył kiedyś, że jeśli idzie o niego, to woli święty gaj, gdzie mieszkają fauny, od lasów, gdzie pracują drwale; źródło greckie, w którym kąpią się nimfy, od flamandzkiego stawu, w którym pływają kaczki; pasterza Poussina od chłopa Ruysdaela. Jest to dokładna antyteza poglądów malarzy barbizońskich, którzy wzgardzili faunem, świętym gajem, nimfą, a przy okazji i Poussinem. Wybierając sąsiadujące z Barbizonem lasy Fontainebleau i drwala pracującego w tych lasach, dali zarazem wyraz swojej niechęci dla współczesnej cywilizacji, a w szczególności dla Paryża, który protoplasta szkoły, Theodore Rousseau, opuścił pierwszy. Osiedlił się w Barbizonie w roku 1832; wkrótce pośpieszyli za nim inni: Diaz, Millet, Jacąue, Dupre.
Powiedzenie Rousseau:

„Do diabla ze światem cywilizowanym! Wiwat przyroda, lasy i stara poezja!”

, stało się wyznaniem wiary tej szkoły, w której stosunku do świata pobrzmiewają echa filozofii Jana Jakuba Rousseau i żywa sympatia dla jego człowieka naturalnego.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.

Meta

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« września    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30