We Francji nie ceni się malarstwa ?

autor: admin | 5 styczeń 2009

Ta deklaratywność, której Courbet żądał od malarstwa słowem i piórem, oraz przekonanie, że obraz powinien wyrażać społeczne i polityczne poglądy autora, zostały wykpione przez Champfleury’ego w powieści Przyjaciele natury (1859), trafnie oddającej klimat dyskusji i nastroje w „Brasserie des Martyrs”. Champfleury, sam zresztą pierwszoplanowa postać „Brasserie” i wyznawca realizmu, nie omieszkał zabawić się kosztem swoich przyjaciół malarzy i poetów, którzy głosząc konieczność kontaktu z życiem i obcowania z przyrodą, spędzali dnie i noce w kawiarni przy piwie i fajkach. Pośrednim atakiem na Courbeta, a w szczególności na jego teorię realizmu i społecznego znaczenia sztuki, był ów fragment powieści, w którym Champfleury opisuje posiedzenie jury salonu: czcigodni akademicy zdążyli właśnie przyjąć obraz Anglika, przedstawiający ser chester, i Flamanda, który zaprezentował ser holenderski, gdy zjawia się obraz trzeci, dzieło Francuza, z serem brie na honorowym miejscu. Wierność, z jaką ów Francuz, niewątpliwy realista, namalował swój ser, zmusiła jurorów do zatkania nosów, a że mieli już dość serów, odrzucili jego płótno. Poczucie krzywdy Francuza w obliczu tej decyzji jest tym większe, że obrazy jego rywali zostały wykonane bez cienia realizmu. Jednakże przyjaciel malarza, filozof (oczywiście Proudhon) wyjaśnia mu przyczyny porażki: we Francji nie ceni się malarstwa, które zawiera idee; żadnej idei nie było w serze chester i w serze holenderskim; ale idea była w brie. Co więcej była to idea społeczna: brie to ser biedaków, zużyty nóż leżący obok, to nóż proletariusza. Jakże więc jury mogło zaakceptować obraz anarchisty?
Ta karykatura, godząc w teorię Courbeta (którego malarstwo Champfleury zresztą cenił, choć nie bez pewnych rezerw), nie zapomina jednak o akademikach: fikcyjny malarz z powieści wysłuchawszy wywodu filozofa tłumaczącego mu, że płaci za swoje poglądy i że jury nie może tolerować tak wyraźnej ich manifestacji w obrazie, znajduje natychmiast ripostę:

„Powinienem był w głębi umieścić małą kropielnicę. Gdyby obok sera znalazła się kropielnica, mógłbym liczyć na medal.”

Spory wewnętrzne w paryskiej kawiarni zawsze rozstrzygano na niekorzyść głównego przeciwnika.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.

Meta

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« września    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30