Kobiety w życiu Degasa

autor: admin | 24 czerwiec 2009

O kobietach w życiu Degasa wiemy w ogóle bardzo niewiele lub raczej nic, nie pozostawił żadnych śladów, w jego korespondencji nie ma ani jednej wzmianki o intymniejszym charakterze, jedyny związek, o którym napomykają współcześni, z Mary Cassatt, jeśli nie jest domysłem tylko, to prawdą bezbarwną, bo całkowicie pozbawioną oparcia w szczegółach. Ta nieobecność kobiet zawsze wydawała się biografom Degasa sprawą godną zastanowienia; ale próby wyjaśnień są dość naiwne, jak na przykład to, że jako malarz znał kobiety od strony najbardziej prozaicznej i mało zachęcającej. Czy jednak ziewające prasowaczki, zmęczone praczki, tłuste piekarzowe wychodzące z łóżek w pozach najmniej ponętnych są wystarczającym wyjaśnieniem? Nie miał kobiet, bo jeździł ze znajomymi paniami na przymiarki do krawcowych, interesowały go bowiem „czerwone dłonie podręcznej podającej szpilki”, bo patrzył na tancerki rozcierające obolałe łydki, na ich ciała, które stawały się tańcem na scenie, za kulisami zaś — w chwili odpoczynku, w chwili zmęczenia — były bardzo pospolitą materią? Freudysta powiedziałby może, że u dna tej wyniosłości i mieszczańskich zasad był jakiś smak pospolitości i wulgarności pociągających Degasa nie tylko jako artystę, i zastanowiłby się nad niektórymi jego obrazami. Zwłaszcza zaś nad płótnem noszącym tytuł Wnętrze. Gwałt, dość szczególnej scence obyczajowej: skromny i schludny pokoik ze starannie zaścielonym, nietkniętym łóżkiem; na krześle, pośrodku, dziewczyna w koszuli okrywającej ją do stóp, widać tylko odsłonięte ramię, pochylona na rękę głowa jest w półcieniu; na podłodze jakiś porzucony przedmiot, gorset może, na łóżku płaszcz i kapelusz kobiecy; przy drzwiach wsparty o nie mężczyzna, kompletnie ubrany, z rękami w kieszeniach, twarz pusta, całkowicie pozbawiona wyrazu. W tym płótnie niepokoi nie fakt oznajmiony w tytule, ale na odwrót: zachowany porządek przedmiotów, zewnętrzna poprawność, gładkość pozorów, przyzwoitość opisu purytańska niemal. Znowu tylko domysł, w szczególny jednak sposób podbudowujący mizantropie, zasady i samotność.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.

Meta

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« września    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30