Dziesięć najlepszych obrazów

autor: admin | 15 maj 2008

Andre Malraux w Glosach milczenia powiada, że gdyby z ogromnej spuścizny Corota zostało tylko dziesięć najlepszych obrazów, Corot byłby malarzem rangi Vermeera. Zapewne, Corot zająłby wówczas inne miejsce w historii sztuki, znalazłby się na innym szczeblu hierarchii; nie zmieniłoby się jednak znaczenie Corota jako tego artysty, którego dzieło w swojej przytłaczającej większości, nawet w tych setkach pejzaży „czarujących i rozgadanych”, jak mówi o nich Malraux, zawiera nowe określenie pejzażu. Gdy akademicy preparowali w swoich pracowniach ów sławny pejzaż historyczny 1, Corot malował w plenerze, całą ufność pokładając w obcowaniu z przyrodą; kiedy pejzaż był naśladownictwem, wykoncypowanym schematem odrzucającym obserwację i wszelkie bezpośrednie doznanie przyrody, Corot mówił: „Trzeba interpretować przyrodę z prostotą i zgodnie z osobistym uczuciem, zapominając całkowicie o wszystkim, co wiecie z dzieł mistrzów dawnych i współczesnych”; kiedy akademicy powoływali się na autorytety, Corot notował na okładce swego szkicownika: „Idź za swoim przekonaniem. Lepiej być niczym niż echem czyjegoś malarstwa“; kiedy malarze z salonów, malarze oficjalni zabijali w swoich pejzażach kolor i nie podejrzewali nawet istnienia powietrza, Corot odkrywał oddziaływanie atmosfery na przedmioty i kolor tych przedmiotów w plenerze: powietrze było dla niego elementem pejzażu tak oczywistym, tak niezbędnym i tak atakującym oko, że zrozumiałe staje się jego powiedzenie: „Kto chce poznać moje pejzaże, musi mieć przynajmniej tyle cierpliwości, by poczekać aż [na obrazie] rozwieje się mgła.”

1 „Jest to układ szablonów drzew, fontann, grobów i urn cmentarnych. Psy są wykrojone według ustalonego szablonu psa historycznego; historyczny pasterz, pod groźbą dyshonoru, nie może sobie pozwolić na inne. Wszelkie niemoralne drzewo, które ośmieliło się wyrosnąć samotnie i na swój sposób, ścina się natychmiast; każdą kałużę z ropuchami i kijankami bezlitośnie zasypuje. Historyczni pejzażyści, znający wyrzuty sumienia jako skutek kilku naturalnych grzeszków, wyobrażają sobie piekło jako prawdziwy pejzaż z czystym niebem, przyrodą bujną i wolną: jako sawannę lub dziewiczy las” (Baudelaire, Salon 1846).

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.

Meta

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« września    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30